Oflis topolowy, 125×38 (w najszerszym miejscu), akryl i szlagmetal

Odkąd zaczęłam zajmować się pisaniem ikon „chodził” za mną Onufry. Może nie to przedstawienie, ale wreszcie udało mi się zrealizować marzenie sprzed kilkunastu lat. Nie jest skończony, ale chciałam go pokazać.

 

Reklamy