Archive for Styczeń, 2012


Matka (zielona)

Duża: 34×44, 4cm grubości deska. Tempera jajowa i szlagmetal.

Nie robię już takich: deska ma naklejone płótno, ale za dużo pracy i dałam sobie spokój. Chociaż z drugiej strony taka ikona wygląda dla mnie bardziej „ikonowo”: surowa i nierówna.

Reklamy

Lubię ją malować, chociaż nie wpisuje się całkowicie w kanon ikonowy. Duża i ciężka, ale już jej nie mam, więc nie wiem jakie miała wymiary.

Robiony na prezent ślubny. Mam nadzieję, że udany.

Nie pamiętam rozmiarów, ale jak spotkam obdarowanych, to zmuszę ich do zmierzenia.

Jedna s tych starych, nie jestem pewna dokąd pojechała (ach, ta zawodna pamięć)

Moja od początku do końca pierwsza ikona. Może gdzieś tam jest, może nie, nie wiem.

Tak jak już pisałam: czasem mam wrażenie, że każdego roku maluję trochę inaczej.

Ten był jednym z pierwszych

Ten nowszy: 15,5x33cm, tempera jajowa i szlagmetal na desce.

Lubię te aniołki, są wdzięczne, lubię je malować i pozwalają na zabawę kolorami.

Czasami patrzę na to jak malowałam na samym początku, a jak maluję teraz. Mam wrażenie, że robiły to zupełnie różne osoby.

Wymiarów nie pamiętam, tempera jajowa i szlagmetal na desce.

Duży: 53×32

Eksperymentalnie nie zabezpieczyłam szlagmetalu i powoli się starzeje. Lubię takie ikony

popełniłam pierwszego kota. Pojechał bodajże do Francji. Początki oswajania się z temperą jajową, więc kot dość…dziwaczny. Zdjęcie odkopane z albumu, więc nie wiem jakie rozmiary miała deska.

%d blogerów lubi to: